Opublikowano
2014-08-20 18:36
Licencja
Wolna licencja

Leon Chwistek − baron Brummel de Buffadero Bluff

Jedna z najbarwniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego. Pisarz, filozof, malarz, matematyk. Jednym słowem, człowiek renesansu...


Strony:
1 2

Portret Leona Chwistka autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza, 1913 13 czerwca 1884 roku w Krakowie, w rodzinie doktora Bronisława Chwistka oraz pianistki i malarki Emilii z Dunin-Majewskich urodził się syn. Dano mu na imię Leon. Kto mógł wówczas przypuszczać, że oto przyszła na świat jedna z najbardziej nieszablonowych postaci wśród polskich intelektualistów?

Większość swojego młodego życia przyszły filozof i malarz spędził w Zakopanem, gdzie jego ojciec założył zakład wodoleczniczy, zresztą jeden z pierwszych w tym regionie. To właśnie w tej miejscowości, położonej malowniczo u podnóża Tatr, jako dziecko poznał swoich późniejszych przyjaciół: Tadeusza Szymberskiego, Karola Szymanowskiego, Bronisława Malinowskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Futurysta

W 1902 roku Chwistek ukończył krakowskie gimnazjum im. Jana Sobieskiego i rozpoczął studia matematyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Tam też w roku 1906 obronił doktorat na podstawie pracy „O aksjomatach”. Po ukończeniu studiów rozpoczął pracę w „swoim” gimnazjum jako nauczyciel matematyki. W tym czasie dały o sobie znać efekty wysiłków czynionych przez matkę, Emilię Dunin-Majewską, która jako uczennica Jana Matejki zadbała o artystyczną stronę edukacji syna. Właśnie wtedy Leon Chwistek zaczął się na poważnie interesować nauką w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Rozpoczął nawet współpracę z profesorem Władysławem Heinrichem. W 1912 roku na dwa lata wyjechał do Paryża, gdzie miał możliwość kontaktu z największymi współczesnymi mu malarzami, miedzy innymi z Pablem Picassem. Fascynacja futuryzmem i kubizmem zaowocowała pierwszymi samodzielnymi próbami malarskimi.

Jednocześnie Chwistek cały czas pozostawał wierny matematyce. W roku 1912 opublikował nowatorską pracę „Zasada sprzeczności w świetle nowych badań Bertranda Russella”. Podczas pobytu w Getyndze uczęszczał na wykłady filozofów nauki i matematyków Henriego Poincarégo oraz Davida Hilberta. Nawiązał też kontakt z Bertrandem Russellem. Ponieważ jednak nie samą nauką człowiek żyje, miał okazję w trakcie podróży stoczyć pojedynek na szable o godność swojej narzeczonej, Olgi Steinhaus. Jego przeciwnikiem był malarz Władysław Dunin-Borkowski, którego Chwistek o mały włos nie pozbawił ucha. Jego intelektualną podróż po Europie przerwała I wojna światowa. Na wieść o jej wybuchu Leon Chwistek pospiesznie wrócił do kraju, aby rozpocząć służbę w Legionach Polskich, organizowanych przez Józefa Piłsudskiego. Warto zauważyć, że w tym czasie jego przyjaciel Stanisław Ignacy Witkiewicz służył w armii carskiej.

Już w roku 1916 Chwistek powrócił do Krakowa. Zaangażował się tam w intelektualne dyskusje na temat sztuki i niecały rok później przyłączył się do grupy artystów, zwanej Ekspresjonistami polskimi, która zresztą w kolejnych latach zyskała rozgłos jako Formiści. Ten artystyczny ruch czerpał pełnymi garściami z twórczości awangardowej: od kubizmu, przez ekspresjonizm po futuryzm. Należeli do niego m.in. scenografowie i malarze bracia Andrzej i Zbigniew Pronaszko, poeta Tytus Czyżewski, rzeźbiarz Adam Zamojski czy malarz Konrad Winkler. Przez pewien czas jej szeregi zasilał również Witkacy. W tym samym czasie Chwistek ożenił się ze wspomnianą wcześniej narzeczoną, siostrą wybitnego matematyka Hugo Steinhausa.

Bruno Jasieński (1901-1938) W grupie „Formistów” nie tylko współtworzył sztukę, ale również odpowiadał za teoretyczny wymiar ich prac. Z tego okresu pochodzi miedzy innymi jego artykuł „Moja walka o nową formę w sztuce”. Nie tylko jednak formizmem i matematyką żył Chwistek w owym czasie. W roku 1921 nawiązał bliższy kontakt z gronem futurystów skupionych wokół Brunona Jasieńskiego i udzielał się w jednodniówce futurystycznej „Nuż w bżuhu”. Niedługo potem miał z tego powodu liczne przykrości − od skandalu w świecie naukowym począwszy, a skończywszy na utracie stanowiska na Uniwersytecie.

Ze względu na zaangażowanie w działalność grupy Jasieńskiego Chwistek uzyskał habilitację na Uniwersytecie Jagiellońskim dopiero w 1928 roku. Dwa lata później objął katedrę logiki matematycznej na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Wiąże się z tym interesująca historia. Gdy stało się jasne, że katedra we Lwowie będzie wymagała obsadzenia, Kazimierz Twardowski, ojciec szkoły lwowsko-warszawskiej, postanowił zasięgnąć języka u zagranicznych filozofów. Pytanie brzmiało: którego z kandydatów należy wybrać, Leona Chwistka czy Alfreda Tarskiego? Niestety, pytanie szacownego Twardowskiego pozostało bez odzewu. Wyjątkiem okazał się Bertrand Russell, który wskazał na Leona Chwistka. Brytyjski filozof miał okazję poznać polskiego matematyka. Poza tak wartościowym protektorem za Chwistkiem przemawiał fakt, iż był jednym z trzech Polaków, którym udało się w całości przeczytać dzieło „Principia Mathematica”, autorstwa Alfreda Northa Whiteheada i… Bertranda Russella.

Pracując we Lwowie, Leon Chwistek równocześnie tworzył obrazy i uprawiał filozofię. W 1932 roku napisał „Tragedię werbalnej metafizyki”, a w 1935 − „Granice nauki”.

Warto wspomnieć, że Chwistek przez całe życie sympatyzował z lewicą. Nie była to jedynie sympatia do socjalizmu, ale, jak się okazało, również do komunizmu. Gdy w 1939 roku wybuchła wojna, Chwistek uciekł na Wschód, gdzie przez pewien czas pisał do „Czerwonego Sztandaru”. Następnie zaś zbiegł do Gruzji i tam do roku 1943 wykładał w Instytucie Matematyki Gruzińskiej Akademii Nauk. Potem wyjechał do Moskwy, gdzie po ciężkiej chorobie umarł 20 sierpnia 1944 roku.

Pragmatyk

Głównym filozoficznym dziełem Leona Chwistka była bez wątpienia „Wielość rzeczywistości”, którą w późniejszym okresie Witkacy określił mianem „wielkiego relatywizmu”. W swojej pracy Chwistek zawarł pogląd, że człowiek postrzega świat przez pryzmat różnych rzeczywistości: popularnej, fizykalnej, wrażeń zmysłowych i wizji, przy czym każda z nich oddziałuje na daną osobę. Różnił się tym samym od współczesnych mu pragmatystów, takich jak amerykański filozof William James, przyjmujący istnienie wielości światów, dotyczących jednak różnych ludzi. Wątki bliskie Chwistkowi znaleźć można we współczesnej filozofii pragmatycznej, na przykład u współczesnego neopragmatyka Nelsona Goodmana, w jego koncepcji tworzenia światów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Pawła Rzewuskiego „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.2”:

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.2”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-1-5

Stron: 59

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Paweł Rzewuski

Absolwent filozofii i historii Uniwersytetu Warszawskiego, doktorant na Wydziale Filozofii i Socjologii UW. Publikował w „Uważam Rze Historia”, „Newsweek Historia”, „Pamięć.pl”, „Rzeczpospolitej”, „Teologii Politycznej co Miesiąc”, „Filozofuj”, „Do Rzeczy” oraz „Plus Minus”. Tajny współpracownik kwartalnika „F. Lux” i portalu Rebelya.pl. Wielki fan twórczości Bacha oraz wielbiciel Jacka Kaczmarskiego i Iron Maiden.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org