Opublikowano
2014-07-22 13:08
Licencja
Wolna licencja

Rok 1944/1945 – początki Polski Ludowej

22 lipca 1944 r. na ziemiach polskich zajętych przez Armię Czerwoną ogłoszono Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. „Polska lubelska” stała się zalążkiem PRL. Jak wyglądała polityka komunistów i nastroje społeczne w tamtym okresie? Czy można mówić o „wyzwoleniu” Polski przez Armię Czerwoną? Na nasze pytania odpowiadał dr hab. Marcin Zaremba, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego.


Strony:
1 2 3 4

Tomasz Leszkowicz: W lipcu i sierpniu 1944 r. tereny na wschód od Wisły opuszczają Niemcy a w to miejsce wchodzi Armia Czerwona. W Lublinie instaluje się PKWN. Czy mamy do czynienia z początkiem ustroju komunistycznego w Polsce? Jak można nazwać to, co powstaje?

Marcin Zaremba – historyk z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, badacz historii społecznej PRL. Autor m.in. Komunizm, legitymizacja, nacjonalizm: nacjonalistyczna legitymizacja władzy komunistycznej w Polsce (Warszawa 2001), Wielka trwoga. Polska 1944-1947: ludowa reakcja na kryzys (Kraków 2012), współredaktor tomów Marzec 1968. Trzydzieści lat później (razem z M. Kulą i P. Osęką, Warszawa 1998) oraz PRL – trwanie i zmiana (razem z D. Stolą, Warszawa 2003). Stały współpracownik tygodnika „Polityka” (fot. B. Międzybrodzki). Marcin Zaremba: W historii mamy do czynienia z procesami. Na ogół cezury są umowne. W dłuższej perspektywie można oczywiście powiedzieć, że zaczęła się budowa systemu komunistycznego w Polsce. Manifest PKWN był traktowany jako akt założycielski Polski Ludowej. Opowieści o heroicznym okresie lubelskim – mam tu na myśli wszelkiego rodzaju upamiętnienia – konstruowały „mit początku” komunizmu w Polsce. Zatem prawdziwe jest twierdzenie, że w 1944 r. rozpoczęła się budowa systemu, ale jeszcze bez takich jego atrybutów jak: monopartyjność czy nachalna ideologizacja. Lata 1944-1947 należy nazwać okresem implementowania systemu wzorowanego na modelu radzieckim w jego wersji eksportowej (dla zachodnich aliantów), złagodzonej, początkowej. W każdym razie komuniści unikali jakichkolwiek deklaracji ideologicznych, pozwalających domyślać się, że budowany system będzie komunistyczny. Ba, nawet walczyli z wszelkimi przejawami tak zwanego sekciarstwa, czyli używając trochę późniejszego określenia, „betonu”. Chodzi tu o przedwojennych towarzyszy, którzy tu i teraz chcieli dokonać w Polsce rewolucji bolszewickiej. Polska Partia Robotnicza i ówczesne władze polityczne związane z PKWN starają się jakiekolwiek wątki o charakterze komunistycznym usuwać z przestrzeni publicznej, gdyż istnieje olbrzymi lęk związany z tym, że przyjdą bolszewickie porządki. Rewolucja ma być wprowadzana, ale „po cichu”.

Zobacz też:

TL: W jaki sposób komuniści próbują legitymizować swoją władzę?

MZ: Jest to wówczas związane przede wszystkim z hasłami narodowymi, walką z Niemcami i wyzwoleniem Polski spod okupacji niemieckiej. Podkreślanie związku z dziejami i tradycjami narodowymi to najważniejszy wątek ówczesnej propagandy i legitymizacji systemu. Było to manifestowane przy różnych okazjach, nawet obchodów rocznicy bitwy warszawskiej - 15 sierpnia 1944 r. w katedrze lubelskiej odbyła się msza rocznicowa! Tworzące się jednostki Wojska Polskiego nosiły imiona bohaterów narodowych – najlepszym przykładem jest oczywiście 1. Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Chodziło o podkreślenie narodowego charakteru rodzącej się władzy. Potem pojawiał się nowy wątek: tzw. ziemie odzyskane. W latach 1945-1948 fakt, że Polska przejęła tereny na zachodzie i północy, jest nieustannie przypominany: organizowane są obchody i imprezy masowe, a później wielka wystawa we Wrocławiu. To wszystko miło unaoczniać zasługi nowej władzy – że to dzięki PPR i polskiej lewicy związanej ze Związkiem Radzieckim przyłączono tzw. ziemie odzyskane.

Ważna była też reforma rolna, czyli przekreślenie dotychczasowego ładu na polskiej wsi. Bez wątpienia reforma miała znaczenie rewolucyjne – do tego momentu można twierdzić, że Polska była w dużej mierze społeczeństwem poststanowym, gdyż ziemiaństwo wciąż odgrywało dużą rolę społeczno-kulturową. Po reformie rolnej uległo to zmianie. Była jednym z wiodących wątków propagandy i legitymizacji systemu: oto władza ludowa daje chłopom ziemię, o której marzyli od wieków.

Wraz z Manifestem PKWN zaczęła się w historii Polski nowa epoka (domena publiczna).

TL: Czy reforma rolna napotykała na problemy? Jak chłopi przyjmowali dawaną im ziemię?

MZ: Reforma rolna była dla nich rzeczywiście bardzo ważna. Z drugiej strony, zwłaszcza w 1944 r. i do przyjazdu Mikołajczyka w czerwcu 1945 r., obawiali się przejmować ziemię „obszarniczą”, ponieważ PKWN, Rząd Tymczasowy wydawały się właśnie tymczasowe. Podejrzewali, że wszystko może się jeszcze odwrócić. Dlatego często wahali się: „skoro nie wiadomo, co robić. Lepiej poczekać”. Ponadto działała jeszcze Armia Krajowa i powstałe z jej rozpadu w 1945 r. organizacje, które zwłaszcza na Lubelszczyźnie i Kielecczyźnie dyscyplinowały chłopów biorących ziemię: dochodziło do bicia czy nawet wystawienia na polu trumien - ostrzeżenia, że ten, kto wziął ziemię, znajdzie się w jednej z nich. Podziemie starało się nie tyle walczyć z reformą rolną, ile z tymi, którzy ją wprowadzają, ale również z głodnymi ziemi chłopami. Było to działanie niejednokrotnie głupie.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jan Muszyński |

Mirek, na jakiej podstawie tak myślisz? Moi rodzice mieszkali w latach 1939 - 1945 na wschodnich terenach Rzeczypospolitej, na Grodzieńszczyźnie. Według ich relacji, od 1939 do 1941 było to w miarę spokojne życie. Po 21 czerwca 1941, pod okupacją niemiecką, było to życie w codziennym zagrożeniu śmiercią. Moim rodzicom udało się przeżyć - wielu ich znajomych nie miało tyle szczęścia.



Odpowiedz

Gość: Jk |

@ Gość: Gość: Jan Muszyński

Moja rodzina mieszkala na kresach. Moja babka wyzwoleniem nazywala.....czerwiec 1941, Leopold Tyrmand, Zyd, zostal w tym samym czasie uratowany przed wywozka na Sybir przez......Wermacht I samzglosil sie ns roboty do Rzeszy. Byle dalej od Rosji..jak mozna pisac o spokojnym zyciu pod stalinoeska okupacja. Piszesz straszne brednie, a wywozk, aresztowsnia....



Odpowiedz

Gość: Mirek |

Gdy mówimy o "wyzwoleniu" to cały czas mamy na myśli ludzi żyjących na terenach okupacji niemieckiej z 1939 roku. Myślę ze jednak dla ludzi z ziemi przyłączonych do Związku Sowieckiego w 1939 roku sprawa to wygląda zupełnie inaczej. Ciekawe co by powiedzieli dzisiaj ci z naszych rodaków którzy po wojnie zdecydowali się na pozostanie na Wileńszczyźnie, Grodzieńszczyźnie czy innych terenach należących po wojnie do Sowietów. Niestety ich głos w tamtym czasie nie mógł być słyszany.



Odpowiedz

Gość: mbbaran |

To jednak Kraków był wtedy szczęśliwym miastem - chodzi o zakaz sprzedaży alkoholu na czas pobytu A. Czerwonej- choć nie wiem jak (bodajże) Koniew zrealizował znane z anegdoty zalecenie Stalina. Tenże zalecił Koniewowi, by po pomyślnym zdobyciu miasta poszedł do Hawełki i tam, na jego rachunek wypił zdrowie przełożonego. Stalin przed I wojną był kilkakrotnie klientem tej restauracji.



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Doktorant w Instytucie Historii im. Tadeusza Manteuffla Polskiej Akademii Nauk. Absolwent Instytutu Historycznego i Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Były członek Zarządu Studenckiego Koła Naukowego Historyków UW. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Publikował m.in. w „Mówią Wieki”, „Uważam Rze Historia”, „Pamięci.pl”, „Polityce” oraz „Dziejach Najnowszych”. Oprócz historii pasjonuje go rock i poezja śpiewana, jest miłośnikiem kabaretów, książek Ryszarda Kapuścińskiego i Hansa Helmuta Kirsta oraz gier z serii Europa Universalis.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org