Opublikowano
2013-06-26 20:44
Licencja
Prawa zastrzeżone

Zatrzymać najeźdźcę. Fortyfikacje graniczne Polski międzywojennej

Mimo, że doktryna wojenna Wojska Polskiego przed 1939 r. kładła duży nacisk na manewr, naturalnym uzupełnieniem planów obronnych miały być fortyfikacje stałe. Co udało się przygotować w tej materii przed wybuchem wojny? Czy polskie umocnienia zdały wojenny egzamin?


Strony:
1 2 3 4 5

Zobacz też: 1 września 1939 roku i kampania wrześniowa - jak Niemcy zaatakowały Polskę?

Po rozbiorach, które nastąpiły w XVIII w., podzieleniu i wykreśleniu z mapy Europy, Polska w 1918 roku odzyskała niepodległość. Odziedziczyła liczne twierdze, zbudowane po 1870 roku na jej terytorium przez zaborców – Niemców, Austriaków i Rosjan. Niemcy ufortyfikowali Toruń, Poznań i Grudziądz, Austriacy – Kraków i Przemyśl, Rosjanie natomiast Grodno, Warszawę, Modlin i Brześć Litewski1. Niektóre z tych umocnień wciąż były wyposażone w oryginalne uzbrojenie.

Brama Chełmska w twierdzy brzeskiej (fot. Szeder László, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Z racji swego położenia geograficznego Polska uczestniczyła w wielu konfliktach, które przez stulecia nękały Europę, a jej strategiczne i polityczne doktryny wynikały z sąsiedztwa z takimi państwami, jak między innymi Rosja i Niemcy. W okresie międzywojennym Polska znalazła się pomiędzy najpotężniejszymi totalitarnymi państwami w Europie – nazistowskimi Niemcami i komunistyczną Rosją.

Wojna o utrwalenie niepodległości nadwerężyła zasoby Polski. Potrzebowała czasu, by dorównać zarówno gospodarczo, jak i militarnie swoim sąsiadom. Jednak czas okazał się nieosiągalnym luksusem. Polski rząd i Sztab Generalny spodziewały się, że Niemcy będą dążyli do terytorialnych zdobyczy, które wyrównałyby im straty poniesione po I wojnie światowej. Politycy i wojskowi zdawali sobie sprawę, że Niemcy nie pogodzą się z ustaleniami traktatu wersalskiego, dotyczącymi ich wschodnich granic, i że traktat z Locarno nie rozstrzygnął tej kwestii.

Polskie kierownictwo obawiało się żądań terytorialnych, które pozwoliłyby połączyć Prusy Wschodnie z pozostałą częścią Rzeszy, a także ogólnej rewizji granic. Równym niepokojem napawały Polaków aspiracje Związku Radzieckiego.

Polska próbowała zapewnić sobie bezpieczeństwo, podpisując 25 lipca 1932 roku pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim, a 26 stycznia 1934 roku z Niemcami. Ponadto zawarła porozumienia o pomocy wzajemnej z Francją i Wielką Brytanią. Jednak Polacy w pełni zdawali sobie sprawę z faktu, że żadne umowy nie gwarantują nienaruszalności terytorium ich kraju i konieczne jest również sporządzenie planów wojskowych. Doskonale orientując się, że wojna na dwa fronty byłaby katastrofą, ale jednocześnie stanowi bardzo prawdopodobny scenariusz, marszałek Józef Piłsudski szukał rozwiązania tego dylematu. Uznał, że najlepszym wyjściem będzie przyjęcie francuskiej doktryny obronnej.

Ale francuski sposób był zbyt kosztowny jak na skromne możliwości Polski, która nie dysponowała funduszami, by wznieść na granicach mur z betonu i stali. Polskie fortyfikacje stanowiły zdecydowanie skromniejszą wersję Linii Maginota.

Wielkie Obiekty Fortyfikacyjne

Geografia

Wschodnia granica Polski ciągnęła się od pofałdowanych polodowcowych terenów przyległych do Prus Wschodnich do wielkich bagien poleskich na wschód od Brześcia Litewskiego. Bagna, poprzecinane licznymi ciekami wodnymi, były trudne do przebycia dla współczesnej armii i dzieliły wschodnią część Polski na dwie części. Pomiędzy nimi leżały rozległe polskie równiny, w niektórych miejscach pokryte gęstymi lasami. Na północnym wschodzie znajdowało się Wilno, do którego zgłaszali pretensje Litwini, na południowym wschodzie zaś Lwów, jedyne wielkie miasto znajdujące się w tym rejonie, blisko polskich pól roponośnych. Również na południowym wschodzie i na południe od Lwowa zaczynały się podnóża Karpat. Płynący na północ Bug znajdował się w odległości 150–200 km od granicy, tworząc jedyną liczącą się przegrodę wodną w tym rejonie. Od okolicy Lwowa do Brześcia Litewskiego biegł przez wielkie, bagniste równiny zalewowe, a następnie zakręcał na północny zachód. Rejony na wschód od Bugu były najsłabiej zaludnioną częścią Polski. Jedyny wyjątek stanowiły tu okolice Lwowa. Rzeki spływające z Karpat w stronę Dniestru tworzyły rozległe, bagniste tereny zalewowe, zabezpieczające Lwów od południa. Znajdujące się na obu brzegach Dniestru dopływy również utrudniały podejście z tego kierunku.

Granica południowa biegła górami, stanowiącymi część Karpat i ciągnącymi się aż do Słowacji. Tworzyły one niedostępną zaporę dla agresora nacierającego z tego kierunku. Stare twierdze Przemyśl, Jarosław i Kraków były strategicznie usytuowane tak, by zamykać drogę napastnikom nacierającym od strony Słowacji.

Na północny wschód od Warszawy, w stronę Grodna, polskie równiny łączyły się z morenowymi terenami Prus Wschodnich. Rejon ten był gęsto zalesiony; znajdowały się na nim liczne jeziora i mokradła. Rzeka Narew, dopływ Bugu, również płynęła bagnistą równiną ciągnącą się równoległe do granicy z Prusami Wschodnimi. Równiny, efekt działania lodowca, zajmowały większą część kraju. Z rozrzuconymi na nich nielicznymi większymi wzniesieniami, równe i płaskie lub pofałdowane, z wieloma połaciami otwartymi lub zalesionymi – tworzyły idealny teren dla działań wojsk. Wisła stanowiła dużą, trudną do przebycia przeszkodę naturalną. Była żeglowna od ujścia Sanu aż do morza. Po obfitych deszczach w Beskidach występowała niekiedy z brzegów, a kiedy rozlewała się na pobliskie tereny, stawała się jednym z głównych atutów obronnych kraju. Niektóre twierdze, takie jak Warszawa czy Modlin, usytuowane były na wysokim, tarasowatym brzegu rzeki i powodzie im nie groziły.

Ujście Bugu i Narwi do Wisły w rejonie Twierdzy modlińskiej (fot. Wojsyl, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

Na zachodniej granicy Polski naturalnych przeszkód terenowych było o wiele mniej. Kraków oraz Beskidy z Tatrami i Podhalem na południu tworzyły potężną zaporę. Na zachodzie i południowym zachodzie znajdował się Śląsk, przemysłowe centrum kraju, do którego obrony mogły jednak służyć tylko niewielkie wzgórza. Rzeka Warta, płynąca na północ w stronę Poznania, nie tworzyła trudno dostępnej przegrody, mimo że jej dolina była bagnista. Tereny przylegające do granicy z Niemcami były w przeważającej części płaskie i niezalesione, z niewieloma naturalnymi przeszkodami terenowymi, oprócz moren Pomorza, które stanowiło część „polskiego korytarza”.

Najważniejszy czynnik działający na korzyść Polski, to brak nowoczesnych dróg. Zimowe śniegi i letnie ulewy szybko zmieniały drogi i przyległe do nich pola w grzęzawisko. W walce ze zmechanizowanym przeciwnikiem mogło to stanowić poważny atut wojsk, które w dużym stopniu korzystały z kawalerii i trakcji konnej. Niestety, we wrześniu 1939 roku natura nie sprzyjała Polsce.

Powyższy tekst jest fragmentem książki „Twierdza Europa” autorstwa J. E. Kaufmanna i Roberta M. Jurgi:

Autorzy: J.E. Kaufmann, R. M. Jurga
Tytuł: Twierdza Europa
seria: Historia
przekład: Sławomir Kędzierski
oprawa: całopapierowa z obwolutą
ISBN: 978-83-7818-433-1
wydanie: 1 (2013)
stron: 640
format: 150×225
cena: 59,90 zł
Kup ze zniżką na stronach Wydawcy!

Przypisy:

1 Oprócz tego istniało wiele innych umocnień, przykładowo niemieckie fortyfikacje Chełmna i rosyjskie Osowca, Zegrza i Dęblina (przyp. kons.).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: |

Jest: "Rzeka Narew, dopływ Bugu" - To Bug jest dopływem Narwi, mimo różnic wielkości zlewni i długości rzek.



Odpowiedz

Gość: Hubertus1656 |

Zdjęcie: "Grupa oficerów wizytuje budowę Obszaru Warownego Śląsk (domena publiczna)." Schron w tle to czeski schron lekki Żopik. Czyzby Zaolzie?



Odpowiedz

@ Gość: Gość: Hubertus1656 Dziękujemy za uwagę, zdjęcie zmieniliśmy.



Odpowiedz

Rzeczywiście, ilustracja była źle podpisana na Wikipedii, skąd ją zaczerpnęliśmy, i nie zauważyliśmy pomyłki. Została już poprawiona. Przepraszamy i dziękujemy za zwrócenie uwagi.



Odpowiedz

Gość: kaj |

To jest Brama Chełmska a nie Homelska w Twierdzy Brzeskiej.



Odpowiedz

Gość: Pejot |

Szkoda, ze autor pominął obronę wschodniej granicy. Tutaj też doszło do walk jak obrona fortyfikacji w Tynnem przez ppor. Jana Bołbotta.



Odpowiedz
Robert M. Jurga

Polski badacz historii fortyfikacji, autor licznych książek i ilustrator, którego prace ukazywały się w wielu publikacjach na całym świecie. Od kilku lat prowadzi autorską Pracownię Rekonstrukcji Historycznej i Reklamy. Mieszka w Zielonej Górze.

J. E. Kaufmann

Ceniony amerykański znawcą fortyfikacji. Opublikował m.in. prace Fortyfikacje Trzeciej Rzeszy (wraz z H.W. Kaufmann i Robertem M. Jurgą) i Linia Maginota (wraz z H.W. Kaufmann). Mieszka w San Antonio w Teksasie.

Prawa zastrzeżone – ten materiał jest chroniony przez przepisy prawa autorskiego.

Kopiowanie, przedrukowywanie (poza dozwolonymi prawnie wyjątkami) wyłącznie za zgodą redakcji: redakcja@histmag.org